Max i Cocolino adoptowani. Pomóżmy Suni!

Legionowo - Max i Cocolino adoptowani. Pomóżmy Suni!

Legionowo
piątek 26.4.2019
Z 14:00 Do 17:00
Legionowo
PolandLegionowo05-118 to 05-122
Pokaż na mapie
627 Uczestnik
Kochani,
30 sierpnia 2016 - pod mój dach trafił bardzo skrzywdzony,szczeniak z meliny.
Jego dalsze losy,można śledzić bedzie na wydarzeniu Maxia.
Który szcześliwie adoptowany,użyczył wydarzenie maluchowi.

Aktualizacja: 27 sierpnia 2016
Maxio pojechał do domu stałego :)

Aktualizacja :

Maxio ma sie bardzo dobrze.
Wciąz szuka domu stałego :)

Dramat!!!! Juz nikomu nie mozna zaufać, mimo wszelkich procedur
wczoraj, telefon o 21.30

Pokaż więcej
Słyszę z lekka pijany głos:
On: ja od maxa, tego co adoptowaliśmy.
Ja: naturalnie pamietam.
On: problem mamy !!!! Pies mnie omal nie zagryzł ! Rzuca sie na ulicy! Gryzie ludzi !Wczoraj wróciłem z zagranicy do domu a tu takie kwiatki. Pomyślałem musze mu pokazać kto jest samcem Alfa.
Ja.... Zatkało mnie, po czym pytam : przecież to jeszcze szczeniak, jakim cudem agresywny. Adoptowali Państwo go ode mnie, jak miał 8 tygodni.
Teraz nie ma nawet pół roku. Co wy z nimi robiliście? Skąd ta agresja ?
On : ja sie nie bede tłumaczył, bo mnie nie było.
Ja: gdzie on teraz jest ?
On : zamknięty w łazience ! Nie wyjdzie stamtąd żywy! Bo on sie boi go karmić nawet ,bo rzuci mu sie na rodzine.
Ja : mowie jadę !

Kurtka na siebie, buty i jedziemy po maxa. Dzwonię pod klatka, a oni ze mu przeszło w sumie. I sami go wyprowadza!
Przyprowadzają psa , chudego strasznie, przerażonego.
Kilka słow wymiany! Nie bede cytować.
Psa do auta i wracam.
Tylko teraz co dalej ?
Jak u mnie w każdym pokoju pies, w kotłowni psy co z nim? Gdzie umieścić ?

Wracam do domu z psem skulonym ze strachu w kąt auta.
Zero agresji , tylko przeraźliwy strach w oczach.
Jego chude ciałko trzęsące sie ze strachu ,wychodzimy z auta a on ledwo stąpa na tylnią nóżkę ,ewidentnie to ślady bicia.

Szczeniaki do łazienki , Max na ich miejsce. Wyjścia nie miałam przecież innego na noc.

Daje mu jeść : a pies połyka a nie je
Po 3 minutach cieszy sie na moj widok i mojej rodziny.

Noc nieprzespana, szczeniaki wyją, bo chcą do siebie , on wyje bo je słyszy.

Koszmar :(

Najgorsze jest to, ze nie wiem co dalej...?
Pop Title
Pop TextPop Button1Pop Button2

Okaż trochę miłości.

Daj nam się podoba!

Dziękuję.

Jak co chcesz pomoc dużo.

Dziękuję.