W poszukiwaniu Domu

Biały Kieł - hotel dla psów - W poszukiwaniu Domu

Biały Kieł - hotel dla psów
wtorek 31.12.2019
Do 3:00
Biały Kieł - hotel dla psów
PolandJakubówIzabelin05-306
Pokaż na mapie
1483 Uczestnik
To wydarzenie jest niezwykłe. Połączyło tyle Dobrych Dusz <3
Wszyscy tu jesteśmy, by pomóc. Dobre serca czynią cuda :)
Pozwólcie, że nasze serca skupią się teraz na pomocy kolejnej Wyjątkowej istocie. Poznajcie BLAKIEGO!
Marzy o kochającym domku. Kocha i chce być kochany.
Kochani, prosimy o pomoc dla Naszej Pociechy...

BLAKI
Delikatny, spokojny, subtelny...taki jest Blaki. Jest cudownym, emocjonalnym psem. Z początku bardzo nieufny i przerażony, z każdym dniem staje się coraz bardziej otwarty i kochany. Od samego początku bardzo źle znosi zamknięcie, jest smutny, przybity. Nie chce wchodzić do budy, śpi przyklejony do betonu, z główką wciśniętą między kraty. Ten pies tak bardzo potrzebuje człowieka... W stosunku do ludzi jest spokojny, delikatny i bardzo subtelny. Nie skacze, nie piszczy tylko w ciszy i samotności prosi o uwagę, o dotyk o choć jeden krótki spacer. Blaki długo błąkał się po okolicznych wsiach aż trafił do schroniska. Ma chore oczko, wrodzone małoocze ciągle mu ropieje, łzawi - przewlekłe zapalenie rogówki, grudkowe zapalenie trzeciej powieki, pałeczkę ropy błękitnej, KCS-zespół suchego oka.

Niedługo zabieramy Blakiego do hotelu Biały Kieł gdzie będzie bezpieczny. Rozpoczniemy leczenie pałeczki błękitnej ropy oraz wszystkie przewlekłe zapalenia które siedzą u niego w malutkim oczku. Jak tylko Blakuś będzie zdrów zostanie wykastrowany i od razu rozpoczynamy poszukiwanie Domu!

Imię: Blackie
Wiek: ok. 6-7 lat
Rok urodzenia: ok. 05. 2011-12r.
Rozmiar: M/L

Pokaż więcej
Szczepienia: tak
Czipowanie: tak
Kastracja: nie

Blaki pojedzie do hoteliku Biały Kieł ul. Izabelin 9A, Izabelin
KONTAT W SPRAWIE ADOPCJI: 693-277-717
email: adopcjakali@gmail.com

Wpłaty na utrzymanie oraz leczenie Blakiego można dokonywać na konto fundacji z dopiskiem BLAKI
Amicus Canis - Fundacja na Rzecz Zwierząt Skrzywdzonych
ul.Kolbe 2/4 m 30, 97-200 Tomaszów Maz.
Nr konta 65203000451110000002613570
PayPal: amicus_canis@interia.pl
IBAN : PL65203000451110000002613570
SWIFT : GOPZPLPW
UWAGA! - bank za przelewy zagraniczne pobiera 20 pln prowizji, sugerujemy w takim przypadku PayPal.

DZIĘKUJEMY!!! <3


KALA Adoptowana 07.02.2018 <3
KALA prawie dwa lata mieszkała w lesie w lisiej norze...
Bardzo bała się ludzi i nie można było jej złapać, udało się dopiero jak suczka była w zaawansowanej ciąży. Od prawie roku Kala zamieszkuje tomaszowskie schronisko. Na początku nie dała się dotknąć, przy każdej próbie chowała się albo trzęsła ze strachu. Od 2 grudnia 2016 roku Kala znajduje się w hoteliku którym uczy się psich manier oraz życia z ludźmi. Ładnie chodzi na smyczy, bardzo lubi tropić. W stosunku do innych psów jest uległa, nie wykazuje żadnej agresji. Dom, którego szukamy dla Kali musi być doświadczony w pracy z wycofanymi psami, a Opiekunowie wyrozumiali i cierpliwi.
Szukamy kogoś, kto pokocha ją do końca życia!!!

Imię: Kala
Wiek: 5 lata
Rok urodzenia: 02.2013r.
Rozmiar: M
Szczepienia: tak
Odrobaczanie: tak
Sterylizacja: tak
Czip: tak



KUBUŚ Odszedł za Tęczowy Mostek w schronisku :'(
KUBUŚ został oddany przez właściciela, porzucony, tak po prostu....
Po 3 latach wiernej przyjaźni, Kuba otrzymał właśnie taką zapłatę - oddanie do schroniska. Kuba to kontaktowy psiak. Uwielbia ludzi, na ich widok szaleje i prosi o podejście i pogłaskanie. A gdy już podejdzie, to Kuba na wszelkie możliwe sposoby próbuje go przy sobie zatrzymać.
Odejście od boksu boli bardzo. Kuba płacze i skacze. Rozpacza...
Potrzebuje człowieka, by w pełni oddychać...
Kubuś sięga tylko do kolana. Odnajdzie się zarówno w mieszkaniu, jak i w domu z ogrodem.
Kuba nie nie przepada za innymi psami, więc szukamy domu bez innych zwierząt.

Imię: Kuba
Wiek: 6 lata
Urodzony: 06.2011
Czip: tak
Szczepienia: tak
Kastracja: tak



ZOREK ADOPTOWANY 25.12.2015 <3
Kolejne złamane serce i dusza połamana na kawałki...
Oto Zorek. Piękny, nieduży, długowłosy kundelek. Zorek jest ślicznym psem o niesamowitej sierści i pięknych oczach. Jest zadbany, nieduży wręcz idealny.
Ale co z tego?
Zorek przez 3 lata miał rodzinę, miał swoje posłanko, miseczkę, miał swojego ukochanego pana. Nagle jego "pan" powiedział: "Chodź, jedziemy", Zorek pewnie szczęśliwy, zawsze marzył o wycieczce z ukochanym panem. Niestety, "wycieczka" okazała się dramatem, tragedią i niesamowitym koszmarem dla bezbronnego psiaka. Zorek został przywieziony do schroniska. Przywieziony... hmmm właściwie przyciągnięty na siłę na łańcuchowej smyczy.
Jego "pan" powiedział, że Zorek skacze i atakuje dzieci i że chce go zostawić bo nie ma zamiaru się z nim męczyć. Zorek z początku był radosny, przecież miał u boku swojego "pana", co prawda nie wiedział gdzie jest, ale nie bał się bo wiedział, że za chwilkę wspólnie wrócą do domu. Po chwili jego "pan" wyszedł, zostawił go, porzucił..... Zorek nie wiedział co się dzieje, nie wiedział i nie wie do tej pory. Mimo, że minęło już kilka dni Zorek leży w swoim boksie przylepiony do podłogi i trzęsie się niesamowicie. Na widok każdego człowieka wodzi wzrokiem, jeszcze bardziej przerażony. Cofa się, unika dotyku, boi się okropnie...czasami powarkuje, aby odstraszyć człowieka.
Aż trudno uwierzyć co on teraz przeżywa...Nie wyobrażam sobie, nie rozumiem jak można tak ogromną krzywdę wyrządzić psu, bezbronnemu, oddanemu i wiernemu na zawsze PRZYJACIELOWI.
Kochani w Was jest ostatnia nadzieja dla Nas, a przede wszystkim dla NIEGO.
Błagam, pomóżcie nam, pomóżcie jemu...Zorek nie da rady, nie wytrzyma, załamie się kompletnie.

Zorek to przerażona, trzęsąca się kuleczka, która potrzebuje dużo ciepła i miłości. Gdy biorę go na ręce wtula się w ramiona, zatapia w nich...
Jest niezwykle delikatnym psem, który nie wykazuje agresji w stosunku do innych psiaków.

Imię: Zorek
Wiek: 5 lat
Rok urodzenia: 10.2012r.
Rozmiar: M
Zaszczepiony, odrrobaczony i wykastrowany Zorek czeka na swoją rodzinę w Schronisku w Tomaszowie Maz.



PIKOLO - ADOPTOWANY <3
To, co przeżył w ciągu kilku ostatnich dni Pikolo- to, co przechodzi od dnia 30 grudnia wstrząsnęło nami tak bardzo, że musiało powstać to wydarzenie...
Pikolo 30 grudnia został oddany przez swojego "Pana".
"Jest zimno i nie ma się nim, kto zajmować. Tylko przeszkadza"
Tyle miał do powiedzenia ktoś, komu 5 lat temu Pikolo podarował całe swoje psie serce, całego siebie...
I tak po 5 latach Pikolo znów znalazł się za schroniskowymi kratami.
Minęło kilka dni. Podczas spaceru Pikolo zerwał się ze smyczy.
Uciekał tak szybko, jak tylko mógł...
Martwiliśmy się o niego, szukaliśmy, nie wracał...
Po kilku godzinach zadzwonił do schroniska jego właściciel z awanturą, że mamy natychmiast zabrać psa, bo wystaje pod jego domem.
Pikolo czekał pod bramą, mókł i czekała na kogoś, kogo kocha najbardziej na świecie...
Pikolo uciekł do swojego ukochanego przyjaciela - swojego pana. Na pewno stojąc pod "swoim" domem myślał sobie: "Zobacz mój panie, uciekłem z tego miejsca! wróciłem.. będziemy w końcu razem "
Niestety, kolejny raz pękło serduszko Pikolo...
Z bólem serca patrzymy na niego, na jego tęsknotę.
Błagamy Was Kochani o Pomoc!
Pomóżcie nam znaleźć dla Pikolo domek. Psychicznie jest z nim bardzo źle...

Imię: Pikolo
Wiek: ok. 6-7lat
Rok ur: ok. 06.2007r
Rozmiar: S
Pikolo uwielbia ludzi, psy, a także toleruje koty :)

Pikolo jest zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany.
Pop Title
Pop TextPop Button1Pop Button2

Okaż trochę miłości.

Daj nam się podoba!

Dziękuję.

Jak co chcesz pomoc dużo.

Dziękuję.